Wszyscy Przewodnicy

Marcin Kacperek

O mnie

Urodziłem się w Zakopanem i zainspirowany literaturą górską zacząłem wraz z kolegami szukać wyzwań w reglowych skałkach już w szkole podstawowej, a potem górska pasja prowadziła mnie przez życie i przez kolejne ściany.

Wspinałem się w Alpach i Dolomitach (m.in. pierwsze powtórzenie legendarnego słowackiego horroru "Via Slovakia" na południowej ścianie Marmolady w zespole z Maćkiem Rysulą, solowe przejście północnego filara Monte Agner (1600m, VII-, samotnie w 9,5h), w Stanach Zjednoczonych gdzie mieszkałem i pracowałem jako przewodnik przez 5 lat (m.in. The Shield na El Capitanie z Terrym Murphym w 6 dni, zimowe solo na Hawletts Chimney w Parku Narodowym Gór Skalistych i wiele innych wielowyciągowych dróg do 5.10+ w stylu free solo. Działałem też oczywiście w Tatrach, gdzie jestem autorem kilkudziesięciu nowych dróg, głownie w Tatrach Zachodnich i mam też znaczącą solową kartę ("Potęga Miłości" na Wielkiej Turni, nową drogą - zimowe 6, A2+ samotnie, direttissima północnej ściany Giewontu solo w 2h i 4 minuty - chyba do dziś jest to najszybsze przejście tej drogi, solowa łańcuchówka: Wielkie Zacięcie na południowej ścianie Kieżmarskiego Szczytu + Grań Wideł + Hokejka na Łomnicy - w 3h 27 minut od wejścia w ścianę Kieżmarskiego do barierek na szczycie Łomnicy. Najlepszy mój wynik w górach egzotycznych, to przejście z Przemkiem Wójcikiem i nieodżałowanym Andrzejem Sokołowskim nowej drogi na Niuxim Shan w górach Qonglai we wschodnim Tybecie (około 1000m, trudności VIII).

Nie gardziłem też zjazdami na nartach - mam na koncie pierwszy zjazd z Krzesanicy do Doliny Mułowej, pierwszy zjazd kuluarem Dreamweaver z Mt. Meeker, zjazd południową ściana Moncha (z Maćkiem Cukrem) i wiele innych.

Dużo wspinałem się sam, bo doskonalenie kontroli psychicznej zawsze było dla mnie ważne, ale chyba to właśnie trudne przejścia dokonywane w zespołach z przyjaciółmi - Maćkiem Rysulą, Bogusiem Szczerbą, Terrym Murphym i innymi były dla mnie wstępem do przewodnictwa rozumianego jako fascynacja zarówno górami jak ludźmi, z którymi w nich jestem.

Bo przecież - robiąc to wszystko, żyjąc górską pasją - nie bardzo miałem inne opcje wyboru drogi życiowej niż zostanie przewodnikiem. Jestem jednym z założycieli PSPW, przez trzy kadencje byłem prezesem naszego stowarzyszenia, a wcześniej kierowałem Komisją Techniczną PSPW i wciąż należę do zespołu instruktorów przewodnictwa PSPW.

Działalność przewodnicka

Moje największe górskie pasje to wspinaczka skalna i lodowa oraz freeride na nartach i również zawodowo koncentruję się głównie na tych aktywnościach, bo to pozwala mi dzielić się tym, co mnie szczerze fascynuje. Wspinając się w pięknej skale Sardynii, czy Dolomitów po prostu muszę się uśmiechać. Drogi nie muszą być trudne, żeby każdy ruch był wart zrobienia - i kocham się tym dzielić. Zachwyt kogoś, kto po raz pierwszy czuje tą radość, jest dla mnie czymś wspaniałym.

Sezony zimowe spędzam na wyjazdach – regularnie prowadzę heli skiing na dalekiej północy Szwecji i Turcji, wyjazdy freeride do Japonii i w różne zakątki Skandynawii oraz wiele innych – od Pirenejów po Kanadę. Towarzyszenie ludziom, którzy odkrywają i smakują narty w puchu, albo znają już ten smak i po prostu nie mogą się nim nasycić również jest wielką radością.

W górach i wspinaniu zawsze pociągało mnie to, że pory roku sugerują kolejne aktywności - skała, później lód i narty - i pod koniec każdego sezonu z radością wita się tą zmianę. Ten rytm - z jednej strony powtarzalny, z drugiej ciągle prowadzący ku nowemu - jest chyba jednym z powodów dlaczego góry wciąż mnie fascynują. Podobnie jest z ludźmi - są tak różni - a tak w tej różności fajni.

Serdecznie zapraszam do wspólnych przygód - jeśli masz jakieś górskie marzenie, albo chcesz po prostu spróbować, z przyjemnością zostanę Twoim towarzyszem…

Inne uprawnienia
  • Przewodnik Tatrzański I klasy
  • Instruktor Wspinaczki Sportowej PZA
  • Ratownik ochotnik TOPR